Adrenalina, błoto i ratownicy medyczni

Nasza firma często sponsoruje różne przedsięwzięcia, wydarzenia, sportowców…
Tym razem wparcie naszej firmy otrzymała grupa ratowników medycznych Offroad Rescue Team. Nie było bu w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt, jak wyglądają ich karetki. Mowa tu o profesjonalnie przygotowanych off-roadowych samochodach terenowych, z wyposażeniem pomagającym w ratowaniu życia. Widok takiej maszyny cieszy oko nie tylko fana motoryzacji i choć nikomu nie życzymy, to pewnie każdy chciałby się taką karetką przejechać. Poniżej kilka zdjęć z imprezy rajdowej, pod nazwą Great Escape.

Więcej zdjęć można zobaczyć na portalu poświęconym tematyce rajdów terenowych Dakar.pl

 

Zdjęcia: fotograf Wrocław

9 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Wow ,to musi być świetna zabawa!!zazdroszczę.No tak przejażdżka karetką? nie dziekuję ale motorem TAK 🙂 nawet w błotku:)

  2. Dla mnie to jedyna karetka do jakiej bym chciał wsiadać

  3. Super sprawa! Kiedy następna taka akcja?

    1. Damy znać jak będą chłopaki na jakimś rajdzie blisko Wrocławia lub na Wielkopolsce

  4. A dlaczego nie ma okien w trym namiocie 🙂
    można by przecież jakieś energooszczędne wstawić i pacjentom by cieplej było.

  5. Myślałam,że quady mnie już przestały kręcić ale jak patrzę na zdjęcia quadów w połączeniu z błotem na miejscu usiedzieć nie mogę. Pozdrawiam cały Empol i do zobaczenia na imprezce 4 czerwca. ZAJMUJĘ KOLEJKĘ DO QUADÓW JAKO PIERWSZA 🙂

    • Agnieszka on 3 czerwca 2011 at 08:57
    • Odpowiedz

    A miłą chęcią też siadłabym za kółko ale w karetce,jazda w trudnym terenie i jeszcze jakby było błotko…super

  6. Oj chyba się zatrudnię w Empolu ! ,tu oprócz pracy dużo się dzieje:grzybobrania ,imprezki integracyjne dla pracowników.Niech inne fabryki biorą z Was przyklad,bo aż miło się ogląda takie fotki! I szczególne pozdrowienia dla p.Agnieszki z biura przy ul.Zgodnej i dla ekipy montującej moje roletki/oczywiście z Empolu.Pozdrawiam D.P.

  7. Że empol ma dobre opinie to wiem, ale że zacięcie to sportów extremalnych, to już inna historia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie publikowany.

CommentLuv badge